Amnezja Cavaniego

Jeszcze kilka kolejek temu Napoli mogło całkiem realnie myśleć o nawiązaniu walki z Juventusem Turyn w wyścigu o Scudetto. Jednak ostatnie wyniki każą myśleć Neapolitańczykom o obronie drugiego miejsca, gdyż w tej chwili nawet kwalifikacja do przyszłorocznej Ligi Mistrzów stanęła pod sporym znakiem zapytania. Ten, który do tej pory ciągnął zespół na swoich barkach do przodu zawodzi. Edinson Cavani nie strzelił żadnej bramki od 680 minut.

Kto mógłby się spodziewać, by wspominając o ostatniej bramce Urugwajczyka trzeba było sięgać pamięcią do 27 stycznia i wyjazdowego meczu z Parmą. Nawet to jednak nie przeszkadza mu w prowadzeniu w klasyfikacji strzelców. Wcześniej tylko w lidze zdołał trafić do bramek rywali 18-krotnie. Od tej pory minęło 8 kolejnych spotkań, nie trafił ani razu. Przełożyło się to na wyniki zespołu – 1 zwycięstwo, 4 remisy i 2 porażki. Obie przegrane w Lidze Europy z czeską Viktorią Pilzno. Wbrew wielu opiniom „Partenopei” do tego dwumeczu podeszli na poważnie. W tym roku Urugwajczyk wystąpił w 10 spotkaniach. Zdobył 2 bramki. W ostatniej kolejce zmarnował w Weronie rzut karny. Trafienie miał zadedykować swojemu drugiemu synowi, Lucasowi, który urodził się przed tym spotkaniem.

– Jestem spokojny, wiem, że prędzej czy później w końcu strzelę bramkę. Ostatnio miałem po prostu trochę pecha, pracuję ciężko, by wrócić do strzelania – mówi sam zainteresowany. Wspiera go również szkoleniowiec, Walter Mazzarri. – Jesteśmy blisko Cavaniego i wiemy, że pomoże zespołowi, tak jak zespół pomoże jemu. Edi jest częścią reakcji łańcuchowej, w końcu koledzy pomogą mu strzelić. Chcemy przerwać tę serię, w takich chwilach potrzebna jest odrobina szczęścia. Może stracił nieco na skuteczności ze względu na zmęczenie, lecz jestem pewny, że wrócimy do naszego stylu gry – tłumaczy.

Można się zastanawiać, co jest przyczyną, a co skutkiem – czy słaba postawa Napoli wynika z zapaści Cavaniego, czy jest na odwrót? Nie da się ukryć, że siła ofensywna wicelidera Serie A wygląda na chwilę obecną blado. Cavani jest zmęczony, bo nie ma zastępstwa, gra nieustannie. W lidze opuścił zaledwie 3 z 28 spotkań. Goran Pandev strzelił w tym sezonie 2 bramki, ostatnią w październiku. Młody Lorenzo Insigne ma o 3 trafienia więcej na koncie, lecz jego dorobek strzelecki po raz ostatni dał oznaki życia w styczniu. Ci „wspomagający” napastnicy zawodzą, nie pokazują pełni swych umiejętności. Nie ma nikogo w rodzaju Ezequiela Lavezziego, którego strata jest nader odczuwalna. Partnerstwo „Il Pocho” i „El Matadora” stanowiło o sile drużyny, która rozbijała w Lidze Mistrzów Manchester City oraz zaciekle walczyła z Chelsea. Marek Hamsik nie potrafi wziąć na barki roli lidera w trudnych czasach. W ostatnich 5 spotkaniach Napoli zdobyło zaledwie jedną bramkę. Strzał z dystansu Gokhana Inlera zagwarantował remis w meczu na szczycie z Juventusem.

Urugwajczyk widzi, iż nie wszystko funkcjonuje tak jak trzeba. Coraz częściej angażuje się w grę defensywną, cofa się po piłkę, pomaga drużynie w rozegraniu, lecz wtedy nie ma nikogo na jego miejscu – wysuniętego napastnika z instynktem zabójcy. Cavaniemu niełatwo dochodzi się do sytuacji strzeleckich. W ostatnich 5 spotkaniach oddał jedynie 17 strzałów. Żadnego celnego. To jedna próba na niecałe 27 minut.

cavani

Po lewej stronie wykres aktywności Cavaniego w wygranym 4-1 meczu z Romą; po prawej w przegranym 0-2 meczu z Chievo / dane ze squawka.com

Jeszcze nigdy w barwach Napoli urugwajski napastnik nie zaliczył serii 8 spotkań z rzędu bez trafienia. Dalsza nieskuteczność może sprawić, że pogłoski o zainteresowaniu Chelsea czy Manchesteru City zostaną jedynie pogłoskami i nikt nawet nie pomyśli, by wyłożyć za niego 63 miliony euro. O takiej kwocie wspomina klauzula odejścia zawarta w kontrakcie. Jego los jest na chwilę obecną wielką niewiadomą, tak jak przyszłość Mazzarriego. Włoski szkoleniowiec do tej pory nie przedłużył kontraktu wygasającego wraz z końcem sezonu. Czy jego związek z Neapolem się wypalił? Wiele wskazuje na to, że najpiękniejsze chwile należą do historii. Takiej okazji na zdobycie Scudetto ten zespół może nie mieć latami, tymczasem Neapolitańczycy nie zamierzają nawet wykorzystać faktu gry Juventusu w Lidze Mistrzów, co musi odbić się na dyspozycji ligowej. – Gadanie o Scudetto nie wyszło od nas, tylko od mediów. Jesteśmy drudzy, radzimy sobie dobrze. Tak naprawdę bycie w czołowej piątce to pozytywny rezultat. Musimy widzieć szklankę do połowy pełną. Jestem optymistą – mówi Mazzarri. – Na odpadnięcie z LE musimy spojrzeć inaczej. Chcieliśmy wziąć udział w tych rozgrywkach bez szkody na grę w Serie A. W tym rozumieniu osiągnęliśmy swoje cele – tłumaczy zapominając, iż podstawowa jedenastka przyjęła na własnym boisku 3 ciosy od Viktorii Pilzno. Kolejne 2 przyszły w rewanżu. Po ostatniej porażce z Chievo szkoleniowiec Napoli zasugerował istnienie klątwy. – Każdego roku w Weronie tracimy bramkę przy pierwszym strzale! –

Faktem jest, że Napoli ma w tej chwili o 6 punktów więcej niż w poprzedniej kampanii, lecz niemal wszyscy główni rywale znacznie się osłabili. Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki, kwalifikacja do Ligi Mistrzów będzie sukcesem „Partenopei”, lecz apetyty kibiców z San Paolo zostały rozbudzone dobrymi wynikami jakie osiągał ten zespół do połowy lutego. Zanim Cavani snajpersko zamilkł, strata do Juventusu wynosiła zaledwie 3 oczka, a 5. wówczas Milan miał 9 pkt mniej. Dziś różnica wynosi zaledwie 2 oczka. A może ta zapaść była do przewidzenia? Końcówka zeszłego sezonu pozostawiała wiele do życzenia – w 11 meczach Napoli zdobyło zaledwie 15 punktów (4 zwycięstw, 3 remisy, 4 porażki). Dało to średnią 1,3 pkt / mecz w porównaniu do 1,75 osiągniętego we wcześniejszych 27 kolejkach.

Sezon w dalszym ciągu jest do uratowania, lecz niepewność dotycząca jutra pozostanie. Ostateczną decyzję Mazzarri ma podjąć po sezonie (Silvio Pioli kandydatem na następcę), lecz wiele wskazuje na jego odejście. Sprzedaż Cavaniego może nie zależeć nawet w najmniejszym stopniu od klubu. Jednak zanim ktokolwiek zdecyduje się na wykup Urugwajczyka, ten wpierw musi odnaleźć zagubioną skuteczność.

2 comments
  1. clapek said:

    Dobrze, że zdążyłem przeczytać póki było aktualne :)

  2. W pewnym sensie dalej jest aktualne – raz, że bramka z karnego, dwa: http://www.101greatgoals.com/gvideos/big-edinson-cavani-miss-v-atalanta/ ;-))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: