LM na żywo: Barcelona – AC Milan

20:20 W 3 z 4 przypadków gdy drużyny te mierzyły się ze sobą w dwumeczu, triumfowała Barcelona. Jedyny raz Milan wygrał w Superpucharze Europy w 1989 roku. Obie drużyny grały ze sobą w europejskich pucharach aż 16 razy. Częściej mierzyły się ze sobą tylko Bayern z Realem (20). Do zobaczenia po meczu!

19:40 Oficjalne jedenastki:

Barcelona: Valdes; Alves, Mascherano, Pique, Alba; Busquets, Xavi, Iniesta; Pedro, Messi, Villa.

Milan: Abbiati; Abate, Zapata, Mexes, Constant; Flamini, Ambrosini, Montolivo; Niang, Boateng, EL Shaarawy.

19:30 Zagrożeni zawieszeniem w Barcelonie są Adriano, Mascherano, Pedro i Song. W Milanie – Bonera, Mexes, Flamini i Montolivo. Ale czy to naprawdę ważne?

19:25 Jeden z wpisów na Twitterze sprzed paru chwil utkwił mi w pamięci – wyeliminowanie Barcelony będzie największym sukcesem Massimiliano Allegriego, prawdopodobnie w całej jego dotychczasowej karierze. Co prawda w debiutanckim sezonie sięgnął po Scudetto, lecz Milan miał zdecydowanie najmocniejszy skład, jego obowiązkiem było wygranie ligi. Inaczej ma się sytuacja teraz. „Rossoneri” nie występują już w pozycji podupadłego giganta (jak na początku sezonu), lecz w dalszym ciągu awans do ćwierćfinału będzie olbrzymim sukcesem. Wystarczy przypomnieć sobie mecz z Anderlechtem na rozpoczęcie LM, pierwsze spotkania w lidze. Progres jaki zanotował ten zespół jest niebywały.

19:10 Nie wierzę, że Milan powtórzy świetną grę w defensywie z pierwszego meczu. Zapata czy Mexes potrafią być bardzo dobrymi obrońcami, lecz mają niezwykłą zdolność do popełniania prostych błędów. Patrząc na sprawę czysto logicznie – to, że już zagrali na poziomie powyżej normalnego oznacza, iż następny występ powinien być słabszy, nie lepszy. To frazes, lecz koncentracja jest tu kluczem.

19:05 Doprawdy przedziwna jest indolencja strzelecka Leo Messiego w spotkaniach z włoskimi ekipami. 9 spotkań i 3 bramki, lecz wszystkie zostały zdobyte po rzutach karnych. Mark van Bommel wraz z innymi zawodnikami Milanu stwierdził, iż w Serie A „Messi strzeliłby mniej niż 30 bramek”. Goal.com przypomina również o tym, że w pierwszych 11 spotkaniach z rywalami z Premier League Messi również nie strzelił bramki, lecz w następnych 7 pojedynkach trafiał 7-krotnie.

18:35 Powracając do kwestii z godziny 13:00 – nawet kibice Interu Mediolan będą wspierać Milan. W większości nie chodzi jednak o pobudki narodowościowe, wzmacniania prestiżu Serie A oraz wizerunku calcio. Gra „Rossoneri” w Lidze Mistrzów sprawia, iż ci muszą dzielić swą uwagę między rozgrywkami europejskimi a ligowymi, gdzie kilka drużyn – w tym „Nerazzurri” – będą walczyć o 3., może nawet 2. miejsce. To „oczywista oczywistość”, iż ewentualne mecze w LM będą musiały odbić się na Serie A, na co czekają rywale.

18:05 Nie przywiązuję żadnej wagi do tego typu statystyk, gdyż każdy dwumecz to osobna historia, lecz ta jest warta przytoczenia chociażby w ramach ciekawostki – w historii europejskich pucharów 652 razy drużyna która grała u siebie pierwszy mecz wygrała go 2-0. Stratę udało się odrobić 121 ekipom, czyli 19%.

17:50 Sky Italia przewiduje podobne składy do Mundo Deportivo, jedyną kością niezgody wydaje się być ustawienie piłkarzy Milanu w linii pomocy i ataku. Niang czy Boateng na środku? Flamini czy Ambrosini?

17:40 – Może Barcelona przywykła do wygrywania małym nakładem sił. W przeszłości nie musieli tyle z siebie dawać by triumfować. W Lidze Mistrzów tak nie jest – mówi legendarny trener Milanu, Arrigo Sacchi. I trudno się z nim nie zgodzić. To ważny głos w dyskusji o hiszpańskiej piłce, m.in. podziału praw telewizyjnych. Dopóki to się nie zmieni w La Liga będą wyłącznie dwa silne kluby, reszta ekip już teraz ledwie wiąże koniec z końcem. Jeśli one będą się osłabiać, spadnie również poziom ligi, co może uderzyć w Barcelonę i Real.

Ci piłkarze mogą być przyzwyczajeni do wygrywania nawet wtedy, gdy nie grają dobrze. Nie jest łatwo nagle przestawić się z trybu „liga” na „Liga Mistrzów”.

16:35 W Watykanie również panuje poruszenie, kardynałowie chcą wybierać nowego papieża dopiero po dzisiejszym hicie.

Angelo Scola, jeden z kandydatów do zostania głową Kościoła nigdy nie ukrywał swych uczuć do Milanu. Katalońska prasa pisze, iż głosować będą również dwaj kibice Barcelony.

16:25 Przed pierwszym meczem niemal wyśmiewałem ludzi mówiących o szansach „Rossoneri” na zwycięstwo, bo „w końcu Milan to Milan”. „Z tamtego Milanu pozostała tylko nazwa”, odpowiadałem. Nie mogłem mylić się bardziej. Mecz na San Siro pokazał, iż dusza drużyny z ery Carlo Ancelottiego  nie zniknęła, nigdzie sobie nie poszła. Mediolańczycy od zawsze skupiali siły na największe mecze w blasku jupiterów, z milionami ludzi oglądającymi ich przed telewizorami by tam błyszczeć. Jak wspomniałem wcześniej, w XXI w. Milan wygrał LM dwukrotnie, raz przegrał w finale. W Serie A triumfował również dwa razy.

16:00 Przewidywane jedenastki według Mundo Deportivo:

W Milanie w porównaniu z pierwszym meczem dwie zmiany – jedna wymuszona (Niang za Pazziniego), druga to decyzja trenera (Flamini w miejsce Muntariego, strzelca bramki). Francuz to poważny kandydat na otrzymanie czerwonej kartki.

15:15 Właśnie wspomnienie meczu w La Corunii może napawać kibiców Milanu przerażeniem. 4-1 w pierwszym meczu, wydawałoby się pewny awans… lecz w Galicji gospodarze wygrali 4-0, odrabiając największą stratę w historii Ligi Mistrzów. W poprzednim sezonie również było nerwowo. „Rossoneri” rozbili Arsenal 4-0. Szturm Londyńczyków w rewanżu wystarczył na zdobycie zaledwie 3 bramek.

Od lat wiadomo, że Milan to drużyna woląca podchodzić z pozycji „underdoga”, gdy to na drugiej stronie spoczywa większa presja. W pierwszym spotkaniu udało się wykorzystać, lecz teraz obie strony zmuszone są do awansu. Kluczowa może tu być psychika – jeśli Milan wyjdzie przestraszony, z myślami skupionymi wyłącznie na obronie przegra szybciej niż by się mogło wydawać.

Najlepszym przykładem na to jest półfinał Ligi Mistrzów z 2007 roku, który urósł do roli legendy. Manchester United wygrał pierwszy mecz z Milanem 3-2 po bramce w ostatniej minucie. W rewanżu „Rossoneri” rozbili rywala w pył triumfując 3-0, van der Sar został pokonany dwukrotnie już na początku meczu. To odważna teza, lecz mógł to być najlepszy występ jakiejkolwiek drużyny na tym poziomie. Nawet Barcelona z finału na Wembley może nie równać się tamtemu występowi.

Śmiem twierdzić, iż gdyby na Old Trafford padł remis 2-2 Milan nie zagrałby w finale.

15:10 Przed tym meczem wypowiadają się dosłownie wszyscy, lecz można się było spodziewać, iż te wypowiedzi nie wniosą niczego. „Barca musi szybko strzelić bramkę”, „szanse Milanu to kontrataki”, i tak dalej. Nudy. Jedyna wypowiedź warta wzmianki to ta Irurety, byłego trenera Deportivo La Coruna, która odrobiła nawet większą stratę z Milanem w 1/4 LM 2003/04. – Próbowałem mieć wszystkich piłkarzy wierzących, że można przejść Milan. Udało nam się stworzyć atmosferę wiary, co było świetne. Mieliśmy żądzę rewanżu. Powiedziałem, aby wyszli na boisko i ich ukąsili w pierwszych minutach – powiedział.

14:20 Znaleziony na Weszło! kolejny dowód na to, że „remontada” to dzisiaj hasło dnia w hiszpańskich mediach. Zwróćcie uwagę na okładkę „Sportu”.

14:10 Jakże wiele uległo zmianie od czasu pierwszego spotkania. Milan podchodzący do dwumeczu z pozycji „underdoga”, tego, który może wygrać wszystko i stracić niewiele odżył. Zremisował z Interem, pokonał Lazio oraz Genoę wspinając się w Serie A na 3. miejsce premiowane grą w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Strata do wicelidera wynosi zaledwie 2 punkty. Wszyscy w Mediolanie wiedzą, iż zajęcie miejsca na podium jest ważniejsze niż występ w tegorocznej edycji, lecz to nie pora na wymówki. Taki zespół nie może tracić dwubramkowej przewagi.

Zupełnie inne nastroje panują w Barcelonie, dla której może to być ostatni poważny mecz w tym sezonie. Porażki z Realem w Copa del Rey oraz La Liga sprawiają, iż Liga Mistrzów jest ostatnim trofeum godnym uwagi w tym sezonie. Jeśli Barca odpadnie, nie będzie miała już o co grać, liga została zdobyta jakiś czas temu. Awans oznacza dalsze emocje w Champions League.

13:40 Katalońska prasa nie ma żadnych wątpliwości dotyczących awansu. „1,2,3, ćwierćfinał!”. „Remontada” to dzisiaj słowo odmieniane przez wszystkie przypadki. – Jedyne czego brakuje tej generacji jest historyczna remontada – mówi Xavi. Ma rację, w takich opałach Barcelona ostatnio była w 2007 roku, gdy broniąc zdobytego tytułu LM poległa na Camp Nou 1-2 z Liverpoolem w 1/8 finału. Bramki dla obu drużyn strzelali tacy piłkarze jak Bellamy, Deco, Gudjohnsen czy Riise. To było bardzo dawno temu.

13:35 Zestawienie Milanu wydaje się być znane, choć parę dni temu pojawiły się pogłoski jakoby Max Allegri miał zmienić formację na 3-5-2 (czyli tak naprawdę 5-3-2) w związku z absencją Pazziniego. Jeśli nie dojdzie do zmiany ustawienia, to na Camp Nou powinien wyjść skład podobny sprzed trzech tygodni. W miejsce włoskiego napastnika wystąpiłby M’Baye Niang, jeden z architektów bramki Sulleya Muntariego na San Siro. Niejasna jest również obsada lewej obrony – Kevina Constanta może zastąpić Mattia De Sciglio.

13:15 Druga niespodziewana rzecz – na początku sezonu nie powiedziałbym, iż brak Giampaolo Pazziniego może być osłabieniem. „Il Pazzo” w 2013 roku w 5 meczach ligowych znalazł drogę do bramki aż 6-krotnie, a w pierwszym meczu z Barceloną zagrał nad wyraz efektywnie. To jedyne tak poważne osłabienie Milanu. Mexes prawdopodobnie będzie gotowy do gry, tak samo Flamini i Nocerino, którzy opuścili pierwsze spotkanie.

Tymczasem jak zapowiadała od dłuższego czasu „La Gazzetta dello Sport” Xavi oficjalnie gotowy do gry. Skład Barcelony jest sporą niewiadomą – na ile doniesienia o superofensywnym ustawieniu z Alexisem, Villą, a bez Fabregasa okażą się prawdziwe?

13:05 Przyznam, że nie spodziewałem iż będzie dane mi prowadzić relację przedmeczową. Przed pierwszym spotkaniem zrezygnowałem z niej będąc przekonanym o porażce Milanu, może jakimś szczęśliwym remisie. W moim umyśle wszystko było już rozstrzygnięte, jednakże obiecałem sobie i innym na Twitterze – jeśli „Rossoneri” nie przegrają, dzisiaj będę blogował o tym meczu. Swą powinność wypełniam.

13:00 Rację ma Leo Messi mówiąc o oczekiwaniu wielu ludzi na to, by ogłosić ery Barcelony, jednej z najbardziej utytułowanych drużyn w historii. Większość bezstronnych kibiców wydaje się być po stronie Milanu, podupadłego giganta, który w sobie tylko znany sposób wygrał pierwsze spotkanie 2-0. Nawet jeśli „Duma Katalonii” nie wyrwie dzisiaj awansu Włochom to zakończy się co najwyżej pewien cykl, nie era. Ona w dalszym ciągu będzie mogła być kontynuowana, choć pewnie w nieco innym wymiarze, to nie będzie drużyna jaką znaliśmy od 2008 roku.

12:55 W XXI wieku rozegrano jak do tej pory 12 finałów Ligi Mistrzów. W 5 z nich triumfował ktoś z dwójki Barcelona – Milan. Żaden inny klub nie sięgnął po to trofeum więcej niż raz w tym okresie. Wieczorem na Camp Nou zmierzy się potęga dnia obecnego z potęgą wczorajszą.

1 comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: