Szwajcaria bez granic

Buty Xherdana Shaqiriego, na których umieszczone są flagi Szwajcarii, Kosowa i Albanii

Jeśli ktokolwiek potrzebuje przekonać się o postępującej globalizacji czy zacierających się granic między państwami wystarczy, że spojrzy na kadry reprezentacji Francji czy Niemiec. Już teraz jako przykład multikulturalizmu podawana może być Szwajcaria, która buduje swą potęgę na bazie mniejszości narodowych.

Wrzesień 2012 roku. Na mecz z Albanią w ramach eliminacji Mistrzostw Świata 2014 w pierwszym składzie wyszło sześciu zawodników mających swe korzenie w innych państwach, trzech kolejnych weszło z ławki. Dla piątki z nich – Granita Xhaki, Valona Behramiego, Xherdana Shaqiriego, Blerima Dzemailiego i Admira Mehmediego – było to jedno z trudniejszych spotkań w życiu. Musieli wystąpić przeciwko krajowi swoich przodków, krajowi, w którym się urodzili. Xhaka i jego rodzice za młodu robili wszystko, by ten mógł występować w albańskiej kadrze, lecz byli regularnie ignorowani przez tamtejszy związek piłki nożnej. Winnym miał się okazać Armand Duka, kierujący federacją piłkarską od 2002 roku. Mimo to, Xhaka w Albanii stał się wrogiem publicznym, okrzyknięto go mianem zdrajcy, tamtejsi kibice wielokrotnie podczas meczu go obrażali. Albańscy fani stanowili niemal połowę widowni. W jego trakcie piłkarz Borussii Monchengladbach zmarnował doskonałą okazję strzelecką w końcówce meczu przy stanie 2-0 dla Szwajcarii. Burzę w całym kraju wywołał komentator tamtejszej telewizji, Sascha Ruefer sugerując, iż Xhaka mógł zrobić to celowo, nie chcąc dobijać swoich rodaków. W oficjalnym oświadczeniu skierowanym do albańskich kibiców kilkanaście dni po tym spotkaniu sam siebie nazwał „więźniem sumienia”.

Lista piłkarzy mających korzenie w innych państwach jest długa. Kapitanem jest Gokhan Inler, którego rodzice są Turkami, w tej kadrze mógł grać również Eren Derdiyok. Mario Gavranović i Izet Hajrović to Bośniacy, Johan Djourou urodził się w Wybrzeżu Kości Słoniowej, przeprowadził się do Genewy mając 17 miesięcy. Ojciec Timma Klose jest Niemcem, Gelson Fernandes pochodzi z Republiki Zielonego Przylądka, w Szwajcarii żyje od 5. roku życia. Tunezję reprezentować mógł Nassim Ben Khalifa. Powoływani niedawno do kadry byli Matias Vitkieviez (Urugwaj, jego pradziadkiem był Stanisław Witkiewicz), Innocent Emeghara (Nigeria) czy Michel Morganella (Włochy). W spotkaniu przeciwko Albanii rodowitymi Szwajcarami byli wyłącznie Diego Benaglio, Stephan Lichtsteiner, Steve von Bergen i Valentin Stocker. Nawet Tranquillo Barnetta mógł wybrać grę w innej kadrze – włoskiej.

Bernard Challandes, szkoleniowiec FC Thun i były selekcjoner kadry do lat 21 zauważa same pozytywy z powodu posiadania multikulturowej reprezentacji. – Dla małych państw takich jak Szwajcaria to olbrzymi plus. Piłkarze tacy jak Shaqiri, Xhaka czy Mehmedi mają różne życiowe doświadczenia. Ich rodzice musieli stawiać czoła niełatwym sytuacjom, takim jak wygnanie czy czasem nawet wojna. Dzięki temu mogą łatwiej odnosić sukcesy, włożą więcej wysiłku w pracę. – Co ciekawe, Behrami, Shaqiri i Xhaka być może w przyszłości będą uprawnieni do zmiany reprezentacji. Taka furtka otworzy się przed nimi w chwili, w której Kosowo zostanie przyjęte w poczet członków UEFA i FIFA. Cała trójka wspiera starania kosowskiego związku piłki nożnej o prawo do gry najpierw w spotkaniach towarzyskich, a następnie do rywalizacji w el. EURO 2016. Nie ukrywają, iż poważnie rozważyliby propozycję gry dla Kosowa.

Duża liczba przybyszów z Europy Wschodniej w kadrze Helwetów – głównie Albańczyków i Kosowian – to efekt wojny domowej na terenach byłej Jugosławii z lat 90′. Szwajcaria w tym czasie była jednym z nielicznych państw, które przyjmowało imigrantów z otwartymi ramionami. Spora część zawodników w tym kraju znalazła się dopiero gdy mieli po kilka lat, lecz tam się wychowywali, chodzili do szkół, kształcili piłkarsko. Już wcześniej przez lata liderem i symbolem kadry był urodzony w Bazylei, lecz pochodzący z Turcji Hakan Yakin. Zróżnicowanie kulturowe w kadrze doskonale oddaje demografię kraju, w którym co piąta osoba jest imigrantem. Gra w tej kadrze to również forma spłaty długu wobec przybranej ojczyzny, co podkreśla Inler. – Decyzja o reprezentowaniu Szwajcaria była dla mnie bardzo ważna. Wybrałem ją ze względu na wdzięczność. Ten kraj wiele mi dał i chcę dać mu coś w zamian. –

Szwajcarzy od lat czerpią pełnymi garściami z doświadczeń różnych kultur piłkarskich. Każdy z siedmiu ostatnich selekcjonerów był innej narodowości – kolejno Anglik, Portugalczyk, Austriak, Francuz, Argentyńczyk, Szwajcar i obecny trener, Ottmar Hitzfeld z Niemiec. Obcokrajowcy odegrali olbrzymią rolę w rozwoju szwajcarskiej piłki nożnej – jeszcze pod koniec 1998 roku Helweci znajdowali się na 83. miejscu w rankingu FIFA. Dziś są 13., a 4 lata temu kadra do lat 17 wygrała mistrzostwa świata. 21 piłkarzy powołanych na turniej w Nigerii pochodziło z 12 państw i z 3 kontynentów. Zwycięską bramkę w finale zdobył Haris Seferović, którego rodzina przybyła do Szwajcarii z Bośnii i Hercegowiny pod koniec lat 80′. Szwajcarzy granic nie uznają.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: