Faraonizacja Milanu

https://i1.wp.com/www.marshall-wi.com/vertical/Sites/%7B498F1B85-D11A-471F-B2FD-985DC8706117%7D/uploads/%7B4AF487BB-0403-4B14-B977-9BD07983DB8D%7D.JPG

Gdyby zapytać przeciętnego fana futbolu, nieobytego z włoskimi realiami z czym kojarzy mu się AC Milan, zapewne otrzymana odpowiedź brzmiałaby „dom (nie)spokojnej starości”. Wspomnienia zespołu w składzie którego mieścili się zawodnicy w wieku niemalże matuzalemowym są nadal silne, wszak Paolo Maldini biegał po murawach do 40 urodzin, Alessandro Costacurta zawiesił buty na kołku w wieku 41 lat, dla większości piłkarzy nieosiągalnym. W futbolu jednak nic nie jest stałe, wszystko nieustannie płynie. Z dala od zgiełku kamer Milan przeprowadził akcję odmładzania zespołu – nagłą, drastyczną, lecz nieuniknioną.

Majowe spotkanie z Novarą nie było zwykłym pojedynkiem. Ten mecz stał się pożegnaniem, benefisem zasłużonych graczy, a nawet legend. Flavio Roma, Gianluca Zambrotta, Mark van Bommel, Gennaro Gattuso, Alessandro Nesta, Filippo Inzaghi. Średnia ich wieku oscylowała w granicy 35 lat, może nawet więcej.

https://i0.wp.com/i46.tinypic.com/4resyq.jpg

W meczu będącym rozstaniem ze starą gwardią wyszła jedenastka o średniej wieku przekraczającej 32 lata; Nesta i Inzaghi siedzieli na ławce. W ostatnim „poważnym” pojedynku sezonu 2011/12, derbach z Interem, gdy Milan wciąż miał szansę na Scudetto przeciętny zawodnik miał niemal 31 lat. Wystarczy porównać te liczby z piątkowym pojedynkiem przeciwko Catanii, by dostrzec zarys zmian, jakie zaszły na San Siro – średnia wieku zawodników z wyjściowego składu wyniosła 25,8. Pod tym względem Milan zajmuje w Serie A 12 miejsce, choć jeszcze niedawno był na szarym końcu, nawet biorąc pod uwagę cały kontynent.

Rewolucja dokonała się w myśleniu włodarzy. Silvio Berlusconi nie zamierza kupować „prawdziwych mistrzów”; piłkarzy, którzy podnoszą jakość od zaraz, lecz podstarzałych, mających szczyt kariery dawno za sobą, nieuchronnie zmierzających w objęcia futbolowego Hadesu, w dodatku mających jedną wadę nader wszystko wykluczającą – są poza finansowym zasięgiem mediolańskiego (uśpionego) giganta. Zamiast tego zapowiada się poważne inwestycje w „mistrzów jutra”, „przyszłości”. Są to młodzi zawodnicy, mający mieć nie więcej niż 22-23 lata, których klub z San Siro sam ukształtuje, stworzy z nich gwiazdy.

To jeszcze nie koniec zmian. Obecny skład ma zostać poddany dalszej redukcji. Prawdopodobnie w styczniu Mediolan opuści Robinho, ten sam los może spotkać Mathieu Flaminiego. Już niemal na pewno w czerwcu odejdzie Massimo Ambrosini, ostatni reprezentant starej gwardii. Oprócz niego mianem trzydziestolatków chwalić mogą się wyłącznie Marco Amelia, Christian Abbiati, Luca Antonini, Daniele Bonera i Philippe Mexes, z czego trzej ostatni wkroczyli w tę fazę dopiero kilka miesięcy temu. Milan jest dziś tworzony w większości przez piłkarzy w sile wieku, w przedziale 26-28 lat, uzupełnianych graczami młodszymi, takimi jak Stephan El Shaarawy, typowany na następcę legendarnego Mauro Tassottiego Mattia De Sciglio, który już jest lepszy od reprezentanta Włoch, Ignazio Abate. Jakby tego było mało, po raz pierwszy w historii klubu kapitanem w przynajmniej jednym spotkaniu został zawodnik rozgrywający swój pierwszy sezon na San Siro. W meczach z Juventusem i Catanią opaska kapitańska powędrowała do Riccardo Montolivo.

Nagły zwrot polityki transferowej i przede wszystkim myślenia o funkcjonowaniu klubu został prawdopodobnie spowodowany przez nadspodziewany sukces jednostki. Stephana El Shaarawy’ego, dwudziestoletniego młokosa. W poprzednim sezonie szans na grę nie miał wcale albo bardzo rzadko, po odejściach Zlatana Ibrahimovicia i Antonio Cassano stał się największą gwiazdą Milanu, ciągnącą cały zespół na swych barkach. Adriano Galliani mówi, że tylko Neymar jest na jego poziomie. To mocno subiektywna opinia, lecz faktem jest, iż właśnie wraz z Thibaut Courtoisem z Atletico Madryt i Isco z Malagi nominowany został do nagrody dla najlepszego piłkarza U-21 w Europie.

https://i0.wp.com/wallrife.com/wp-content/uploads/2012/10/Stephan-El-Shaarawy-Style.jpg

Jeszcze przed grudniem zdołał zdobyć 7 bramek, dzięki czemu zapewnił sobie wakacje na koszt Massimo Ambrosiniego. Pomocnik Milanu stawkę podniósł do 10 trafień przed świętami, za które miał ufundować młokosowi wakacje na Wyspach Kanaryjskich. „Faraon” zadanie wypełnił z łatwością, zrobiłby to prawdopodobnie nawet gdyby celem było 15 bramek. Takich rekordów strzeleckich na San Siro nie miał nawet Zlatan Ibrahimović, co skrzętnie wyliczają włoscy dziennikarze, za nimi statystyki przytacza nawet oficjalna strona Milanu. Włoch z egipskimi korzeniami nigdy nie był typem snajpera, przed rozpoczęciem obecnej kampanii w 54 meczach zdobył zaledwie 11 bramek. Największym problemem jest jego okropna fryzura, którą kazali mu poprawić Ibrahimović czy Cassano; ich już jednak nie ma, lecz by jego włosy przetrwały, musi nadal strzelać bramki w ilościach hurtowych. Tylko pod tym warunkiem Silvio Berlusconi pozwoli mu je zachować. El Shaarawy jest gotów poświęcić fryzurę wyłącznie w przypadku wygrania Scudetto, co nastąpi nieprędko. Tymczasem faraonizacja Milanu już się rozpoczęła.

W Primaverze, młodzieżowym zespole Milanu prowadzonym przez Pippo Inzaghiego bryluje 15-letni Hachim Mastour, określany mianem „marokańskiego Messiego”. Na takie porównania trzeba brać olbrzymią poprawkę, lecz władze AC Milan miały podobno wystosować prośbę o specjalnie pozwolenie na grę, wszak w Serie A nie mogą występować zawodnicy poniżej 16 roku życia. Nawet jeśli to tylko wymysł dziennikarzy lub jakieś nie w pełni potwierdzone informacje, news ten wskazuje na politykę Milanu 2.0, jego kierunek rozwoju w którym stara się podążać. Za sprawą Marco van Bastena dokładnie penetrowany jest rynek holenderski, skąd mogą przyjść wzmocnienia. Wszystko po to, by San Siro ponownie stało się futbolową „La Scalą”, nie jakimś podrzędnym teatrem.

Realizacja tego planu to kwestia odrębna. W ostatnich latach z myślą o przyszłości sprowadzono Urugwajczyków Mathiasa Cardaccio i Tabare Viudeza oraz Ghańczyka Dominica Adiyiaha. W Serie A zadebiutowali tylko dwaj pierwsi piłkarze, dziś kopiący piłkę w Grecji, Turcji i na Ukrainie. Od czasu odejścia z Milanu każdy z nich bezskutecznie starał się zakotwiczyć w pięciu kolejnych klubach. W końcu nie każdy może mieć talent na miarę El Shaarawy’ego. Ta droga ma sprawić, iż Milan nadal będzie jadł kawior i pił szampana.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: