W obronie Sikorskiego

Szydera zaprezentowana przez kibiców Wisły w stosunku do Daniela Sikorskiego była wspaniałym pokazem kreatywności tychże fanów. Niektóre hasła, tj. „Jebać Messiego, mamy Sikorskiego” mogą wpisać się do historii Ekstraklasy na stałe. Problem w tym, iż Sikorskiemu nie należało się takie potraktowanie ze strony trybun. Podobnego typu okrzyki powinny powędrować w stronę działaczy, którzy dopuścili do tego, iż takie miernoty jak polski Austriak (?) w ogóle mają okazję zakładać koszulkę krakowskiej Wisły.

Parafrazując słowa z biografii Zlatana Ibrahimovicia, Wisła kupiła Fiata i chciałaby, by ten jeździł jak Ferrari. Czy to wina Fiata, że nie osiąga zawrotnych prędkości? Oczywiście nie, w stopę strzelił sobie kupujący, który ma od swego zakupu zupełnie surrealistyczne, niemożliwe do zrealizowania oczekiwania. Kto o zdrowych zmysłach ściąga piłkarza, rzekomo będącego napastnikiem, który nie trafił do siatki rywala od 19 spotkań? Ostatnią bramkę Sikorski strzelił Legii Warszawa w maju 2011 roku. Licznik wskazuje obecnie liczbę 28 i ciągle rośnie. Niedawno dyskutowałem z kilkoma osobami na Twitterze o genezie kryzysu Wisły. Nieprzypadkowo większość rozmówców, w tym Michał Zachodny jako dzień zagłady wskazywali 25 czerwca tego roku. Jak nietrudno się domyślić właśnie tego dnia Sikorski wzmocnił Wisłę, choć słowo „wzmocnił” może wydawać się poważnym nadużyciem.

To samo tyczy się Kevina Constanta. Zawodnik Milanu jest regularnie wyśmiewany przez swoich kibiców, choć na razie wyłącznie w internecie. Nie znacie go? Właśnie to świadczy o upadku zespołu Silvio Berlusconiego. Gwinejczyk ma w swojej karierze tylko jeden sezon, w którym pokazał się z dobrej strony, choć i tak dostrzec to mogli wyłącznie najwytrwalsi fani Serie A, oglądający mecze Chievo Verony. Daniel Sikorski w CV ma również jeden poprawny rok w karierze. Jako napastnik Górnika Zabrze zdobył 6 bramek w 26 meczach. Pomyśleć, że snajperem z takim bilansem Józef Wojciechowski chciał podbić Ekstraklasę, a media swego czasu kreowały go na nową gwiazdę Ekstraklasy. Dziś nawet Bartosz Ślusarski po 12 kolejkach ma na koncie 5 trafień.

Nie jest winą Sikorskiego ani Constanta to, że dostali intratne oferty z wielkich firm, które dwa lata temu zdobywały mistrzostwa swych państw, będących obecnie w permanentnym kryzysie. Lepiej grać w Wiśle i Milanie niż Podbeskidziu Bielsko-Biała i Pescarze, nawet jeśli te drugie kluby bardziej pasowałyby do ich obecnych umiejętności. Kto byłby w stanie oprzeć się takim nazwom oraz większej pensji? Winą powinni zostać obarczeni działacze, to oni powinni być wyśmiewani przez fanów – panowie w garniturach takimi desperackimi ruchami starają się łatać to, co sami psuli latami. Pęd za sukcesem „tu i teraz” sprawił, iż zapomnieli o jakimkolwiek zabezpieczeniu przyszłości. Efekty widzimy – obudzili się z ręką w nocniku, a ich drużyny okupują środek tabeli. Widoczne jest to szczególnie w przypadku Wisły. W Krakowie wszystko zaczęło się sypać od pamiętnego meczu z APOEL-em, który oznaczał, że pieniądze za występy w Lidze Mistrzów trafią na Cypr, nie pod Wawel.

Sikorski i Constant stali się kozłami ofiarnymi oraz symbolami marazmu swoich ekip nie ze swojej winy. Nie oczekujmy od Fiatów, by jeździły niczym Ferrari – pretensje można mieć do Fernando Torresa, który przychodził do Chelsea jako gwiazda. Duet Daniel & Kevin jest najłatwiejszym celem do ataku, lecz kibice powinni bardziej skupić się na tym, by zatruwać życie ludziom którzy zadecydowali o ich ściągnięciu. Niech buntują się przeciwko przyczynom, nie objawom. Dostać mogłoby się również ich trenerom, Tomaszowi Kulawikowi oraz Massimiliano Allegriemu, którzy wystawiając ich w składzie robią krzywdę zawodnikom oraz swoim drużynom.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: