Wyrzut sumienia Fergusona

Jeśli o zaledwie 19-letniego zawodnika, niedoświadczonego w seniorskiej piłce biją się dwa wielkie zespoły, to wiedz, że coś się dzieje. Sir Alex Ferguson robił wiele, by Paul Pogba został na Old Trafford. Jego starania spełzły na niczym. Francuz otwarcie mówi, że Juventus może pomóc mu w staniu się najlepszym piłkarzem na świecie, zapowiadając walkę o Złotą Piłkę w przyszłości. Na razie musi walczyć o miejsce w jednej z najlepszych drugich linii w Europie. Jeśli wygryzie kogoś z trójki Marchisio – Pirlo – Vidal, wykona pierwszy krok w kierunku swojego celu.

„Nie do powstrzymania”, „obronę Bologny rozerwał niczym huragan Sandy”. W takim tonie pisały o nim największe włoskie dzienniki po ostatnich spotkaniach. Zaskakująco szybko zaaklimatyzował się w nowym otoczeniu. W trakcie trzech lat spędzonych w Manchesterze United zaliczył ledwie siedem występów. Wszystkie z ławki rezerwowych, tylko trzy w Premier League. – Jestem niecierpliwy – mówi sam o sobie. Ta niecierpliwość oraz chorobliwa wręcz ambicja zachęciła go do zmiany barw klubowych. Miał dość czekania na szanse gry od Sir Alexa Fergusona, którego słowa o tym, że jest za młody nie przemawiały do niego, tak jak czułe słówka o jego potencjale. Czuł, że musi się przenieść gdzieś, gdzie będzie miał większe szanse na grę. W Juventusie jest pierwszym rezerwowym wśród pomocników. Przed sezonem zakładał rozegranie 25 spotkań w sezonie i jest to liczba jak najbardziej możliwa do osiągnięcia. „Stara Dama” musi pogodzić ze sobą grę w Serie A, Coppa Italia oraz Lidze Mistrzów, przez co np. Andrea Pirlo musi czasem odpocząć, by dawać z siebie jak najwięcej w najważniejszych meczach. Na chwilę obecną dla Pogby przewidziane są mniej prestiżowe spotkania, gdyż trudno sobie wyobrazić, by odwrócił hierarchię w drugiej linii.

Dlaczego Francuz wybrał Juventus, a nie Milan czy Inter, które również miały się nim interesować? – Moi rodacy wcześniej tu się sprawdzili, spory wpływ na moją decyzję miał Patrick Vieira – mówi sam zainteresowany. Obserwatorzy widzą w nim następcę legendy londyńskiego Arsenalu. Podkreśla się przede wszystkim jego boiskową inteligencję, pozwalającą mu efektywnie reagować na sytuację na boisku, choć jak sam Pogba przyznaje, czasem lubi zapędzić się do przodu i zaznaczyć swoją obecność w polu karnym rywali. W Juventusie wszyscy jednak czuwają, by od pochwał nie poprzewracało się młodemu Francuzowi w głowie. Wypowiedzi członków sztabu szkoleniowego przebiegają według określonego wzorca. – Oczywiście Pogba to gracz z olbrzymim potencjałem, lecz musi poprawić się w wielu aspektach gry, zanim stanie się piłkarzem na światowym poziomie – tak mniej więcej można streścić słowa pracowników „Starej Damy”, którzy tonują rozgrzane głowy kibiców oraz dziennikarzy. Antonio Conte to z pewnością bardzo dobry trener dla 19-letniego gracza, który twierdzi, iż w przyszłości może stać się kimś na wzór Sir Alexa Fergusona. Trener Juventusu na pewno nie pozwoli mu na to, by nosił głowę zbyt wysoko, ustawi go do pionu w chwili, gdy zauważy jakieś niepokojące oznaki, uderzającą do głowy sodówkę.

O talencie Pogby najlepiej świadczy fakt, iż dwukrotnie znalazł się w centrum ogromnej transferowej zawieruszy. Jako szerzej nieznany 16-latek wzmocnił Manchester United. „Czerwone Diabły” miały nakłaniać go do przenosin bez wiedzy ówczesnego klubu, francuskiego Le Havre, którego wprost oskarżało angielskiego giganta o kradzież. Sprawa ostatecznie rozeszła się po kościach, przedstawiciele obydwu klubów dogadali się w zaciszu własnych gabinetów. Przenosiny do Serie A były prawdziwą sagą transferową, relacjonowaną dzień w dzień przez media. Powodem jego odejścia był „brak porozumienia z Sir Alexem Fergusonem”. Pogba został oskarżony przez Szkota o „brak szacunku”, lecz Francuz odpowiednio mu się zrewanżował. – 19-latek mówiący nie, to mogło go zaboleć – powiedział już jako piłkarz Juventusu. W Manchesterze mogą być źli o tyle, iż dostali za niego ledwie milion euro rekompensaty. Ta kwota już dziś wydaje się śmieszna.

W profesjonalnej karierze strzelił do tej pory dwie bramki. Raz, w spotkaniu na szczycie Serie A pokonał bramkarza Napoli ledwie kilka minut po wejściu, w końcówce spotkania. W meczu z Bologną kapitalny występ ukoronował bramką w 92. minucie, zapewniającą jego zespołowi cenne trzy punkty. Sam fakt, że dał Antonio Conte dylemat, czy stawiać na niego czy Vidala / Marchisio / Pirlo znaczy wiele. Jeszcze trochę czasu upłynie zanim na stałe zadomowi się w pierwszym składzie, lecz we wspomnianym pojedynku przeciwko Bolonii przyćmił nawet Andreę Pirlo. Najtrudniejsza część jest dopiero przed nim. Rywale poznali już jego styl gry, znają silne i słabe strony, dzięki czemu będą mogli efektywniej starać się neutralizować zagrożenie płynące z jego strony. To będzie prawdziwy test dla Paula Pogby. Jeśli go zda, nic nie stoi na przeszkodzie, by kiedyś powalczył o upragnioną Złotą Piłkę.

maybe
przysłówek: maybe, perhaps, very likely

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: