Duch Skorży odszedł w niepamięć

Dzisiejszy szalony pościg Legii Warszawa za Piastem Gliwice skłonił mnie do przeprowadzenia małych badań. Zastanawiałem się, czy „Wojskowi” są drużyną, która zdobyła najwięcej punktów w Ekstraklasie w spotkaniach, w których jako pierwsza traciła bramkę. Wyniki potwierdziły to przypuszczenie.

To niesamowite, jaką mentalną przemianę przeszła Legia w momencie z powrotem Jana Urbana na ławkę trenerską. Za czasów Macieja Skorży strata prowadzenia oznaczała nieuchronną porażkę. W siedmiu takich spotkaniach „Legioniści” uratowali zaledwie jeden punkt, w meczu z Jagiellonią Białystok. Tylko w tym sezonie podopieczni Urbana przegrywali już pięć razy, lecz ani razu nie schodzili z boiska pokonani – trzykrotnie wygrywali (w tym po pościgach z Podbeskidziem oraz wspomnianym Piastem) i dwukrotnie remisowali. Co ciekawe, aż dziesięć z jedenastu punktów odrobili na Łazienkowskiej. W czterech z pięciu spotkań gonili wynik, nie udało się wygrać wyłącznie w derbach Warszawy. Zmiana jest widoczna gołym okiem, lecz warto popracować nad tym, by to rywale musieli gonić wynik.

Na podium znajdują się również drużyny aktualnego wicemistrza oraz mistrza kraju, czyli Ruch Chorzów i Śląsk Wrocław. Tylko czterem drużynom do tej pory nie udało się odrobić strat. Dosyć zaskakująco w tym gronie znajduje się Lech Poznań. Wytłumaczenie jest proste – Poznaniacy zdobywając punkty zachowują czyste konto. Z siedmiu spotkań, w których punktowali tylko w dwóch stracili bramki (z Pogonią oraz Polonią).

Idąc za ciosem, stworzyłem analogiczną tabelę, w której policzyłem, jak dużo punktów poszczególne drużyny straciły, gdy do siatki przeciwnika trafiały jako pierwsze. Nie będzie to niespodzianką jeśli powiem, iż największymi frajerami okazują się dwie ekipy okupujące dół tabeli – Podbeskidzie Bielsko-Biała oraz GKS Bełchatów. Bielszczanie, którzy zdobyli jak do tej pory wyłącznie dwa punkty prowadzili w czterech spotkaniach, lecz tylko z Wisłą Kraków udało im się nie zejść z boiska z pustymi rękoma. Z zespołem spod Wawelu prowadzenia nie udało się utrzymać Bełchatowianom, którzy oprócz tego przegrali prowadząc ze Śląskiem oraz zremisowali z Koroną Kielce. Punktów ani razu w ten sposób nie dał sobie wyrwać tylko Widzew Łódź – w jego meczach (poza remisem z Górnikiem) wygrywa ten, kto pierwszy zdobywa bramkę.

Wszystkie drużyny – oprócz Ruchu Chorzów i Górnika Zabrze, które derbowe spotkanie rozgrywają jutro – mają za sobą już dziewięć spotkań, czyli niecałą 1/3 sezonu. Powyższe tabelki nie są wyrocznią, lecz z pewnością wskazują na pewne wzorce, schematy oraz określają w pewien sposób siłę psychiczną poszczególnych drużyn Ekstraklasy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: